
Trening brick
Trening łączący dwie dyscypliny jedna po drugiej — niemal zawsze rower i bieg — który ćwiczy konkretny dyskomfort zmiany na zawodach.
Trening brick łączy dwie dyscypliny jedna po drugiej w ramach jednego treningu, niemal zawsze jazdę na rowerze bezpośrednio przechodzącą w bieg. Pochodzenie nazwy jest sporne — niektórzy wiążą ją z tym, jak ciężkie i mało responsywne czują się nogi podczas biegu zaraz po rowerze, inni z ideą układania dwóch treningów jak cegieł — ale mechanizm, który taki trening ćwiczy, jest dobrze poznany niezależnie od etymologii.
Co naprawdę się w nim ćwiczy
Brick nie chodzi przede wszystkim o formę krążeniowo-oddechową — zawodnik trenujący osobno rower i bieganie buduje tę formę gdzie indziej. To, co brick konkretnie ćwiczy, to sama zmiana: nogi rekrutują włókna mięśniowe inaczej, biegnąc zaraz po rowerze, niż biegnąc na świeżo, a tempo, które na rowerze czuje się do utrzymania, może być mocno źle skalibrowane do biegu, który po nim następuje. Zawodnicy, którzy nigdy tego nie ćwiczą, mają tendencję albo do zbyt agresywnego biegu zaraz po rowerze na zawodach (i "wysadzenia się" wcześnie), albo do zbyt ostrożnego (zostawiając czas na stole) — bo pierwszy raz, kiedy czują to konkretne odczucie zmiany, jest w trakcie zawodów.
Częsty błąd
Jest pokusa, żeby robić treningi brick długie i heroiczne — niemal pełnodystansowa jazda na rowerze, po niej solidny bieg, zrobione raz, blisko zawodów. Krótki, 10–15-minutowy bieg zaraz po rowerze, wykonywany regularnie w trakcie bloku treningowego, daje dużo więcej wartości ćwiczeniowej niż jeden wyczerpujący trening zrobiony rzadko — bo to, co się ćwiczy, to odczucie zmiany, a nie zdolność do pokonywania dystansu. Częstotliwość bije tu heroizm.
Gdzie to pasuje w planie
Bricki pojawiają się w całym periodyzowanym budowaniu formy, nie tylko blisko zawodów, a ich umiejscowienie wchodzi w interakcję z resztą obciążenia w tygodniu — brick dołożony na już i tak ciężki dzień ćwiczy coś innego niż taki, który ma konkretnie wyćwiczyć tempo startowe. To część powodu, dla którego umiejscowienie bricków to decyzja periodyzacyjna, a nie trening wrzucony tam, gdzie akurat jest wolny slot.